poniedziałek, 5 listopada 2012

Chwila relaksiku:)

Ha dzisiejsza jazzzda byla odjazzzdowa:) Jutro mam kolejna nie moge sie doczekac:))

Bylam dzis z swinka u weterynarza, biedulka podcial jej zabki i dal zastrzyki do domu dal mi lekarstwo i kazal z nia przyjsc jutro i pojutrze..Byc moze jest przeziebiona...Biedna tak mi jej zal mam nadzieje ze jej przejdzie..To ja mam cierpiec nie ona..

Tak poza tym mnie tez cos migdalek po lewej stronie boli bo jak przelykam sline to wlasnie mnie boli;/;/


Dzisiejszy bilans to nie tak zle jednakze mogloby byc lepiej jak to mowie. Kolo 17 zaczne cwiczyc bo teraz chwila relaksuu, spac mi sie chce choc pilam 3 kawy;/

Na dodatek ojciec mnieeee wkur*** jak zwykle cos mu nie spasowalo i lacina na mnie poleciaala to nic juz sie przezwyczailam;/ Wkurza mnie to ze do mnie sie przywala ale do mojego brata ktory pije to nic mu nie mowi a tylko na mame psioczy ze to jej wina...Pierdol**** mu w leb wku*** mnie jakkkk***


Moja mamuska nareszcie sobie kupila fajny sweterek.:) Podoba mi siee:))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz